Diety oczyszczające z toksyn to marketingowy chwyt

Zdrowi ludzie, spożywający odpowiednią ilość dobrej jakości pokarmów oraz płynów, oczyszczają się w sposób fizjologiczny, bez żadnych specjalnych działań dodatkowych. Nie ma więc sensu wydawanie dodatkowych, niemałych pieniędzy na różne modne diety cud, reklamowane jako oczyszczające – mówi w wywiadzie dla serwisu PAP Zdrowie  prof. dr hab. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

- Z punktu widzenia zdrowego człowieka, stosowanie jakichś specjalnych diet oczyszczających nie ma uzasadnienia. U zdrowych ludzi niepożądane substancje są usuwane przez nerki, wątrobę, przewód pokarmowy czy płuca – mówi prof. Mirosław Jarosz w rozmowie z Wiktorem Szczepaniakiem. - Generalnie, można powiedzieć, że wszystko załatwia nasza fizjologia. Zdrowy człowiek, który żywi się na co dzień zgodnie z piramidą zdrowego żywienia i pije odpowiednią ilość płynów, powinien bez problemu sam poradzić sobie z bieżącym oczyszczaniem organizmu. Co innego w przypadku osób chorych. W zatruciach konieczna jest często poważna interwencja medyczna, a więc np. intensywne oczyszczanie organizmu na oddziale toksykologii. Nie ma tu żadnych uniwersalnych rozwiązań, do każdego przypadku należy podchodzić indywidualnie, bo każdy przypadek zatrucia jest inny. Każda choroba ma swoje specyficzne uwarunkowania i wymaga innych działań terapeutycznych, w tym nie tylko z zakresu farmakoterapii, ale też dietetycznych.

Cały wywiad: https://zdrowie.pap.pl/wywiad/dieta/dieta-oczyszczajaca-z-toksyn-czy-istnieje