Soja dla mężczyzn – jeść czy nie jeść?

Soja jest aktualnie chyba jednym z najbardziej kontrowersyjnych produktów spożywczych. Spożycie jej wiąże się z wieloma wątpliwościami. Rozważamy jej zastosowanie w przypadku chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2, niektórych nowotworów. Zastanawiamy się nad jej spożyciem w okresie okołomenopauzalnym. I tak można wymieniać praktycznie w nieskończoność. Najwięcej obaw budzi jednak relacja pomiędzy spożyciem soi a płodnością u mężczyzn i występowaniem zaburzeń funkcji seksualnych. Jaka jest prawda? Czy mężczyźni mają się czego obawiać?

Soja jest produktem dość tanim i powszechnie dostępnym, wokół którego w ostatnim czasie wzrasta zainteresowanie nie tylko ze względu na liczne kontrowersje, ale także ze względu na rosnący trend związany ze stosowaniem diet roślinnych. Oprócz klasycznych nasion soi na rynku mamy również różnego rodzaju produkty sojowe, do których zaliczyć możemy te najbardziej znane w Polsce jak tofu, kotlety sojowe czy pasztety sojowe oraz te mniej znane przez konsumentów jak miso czy tempeh. Sama soja słynie przede wszystkim z tego, że jest znakomitym źródłem białka, co sprawia, że stanowi idealny zamiennik dla mięsa. Jest też dobrym źródłem witamin z grupy B i wielu składników mineralnych oraz błonnika pokarmowego. Większość obaw dotyczących spożycia soi i jej produktów wynika jednak z występujących w niej izoflawonów sojowych.

 

Izoflawony sojowe – co to takiego?

Izoflawony znajdujące się w soi i otrzymanych z niej produktach to przede wszystkim daidzeina i genisteina. Należą do flawonoidów, czyli polifenoli, które są bardzo rozpowszechnionymi związkami w świecie roślinnym. Wykazują się wysoką aktywnością antyoksydacyjną, co oznacza, że mają zdolność do „wymiatania” nadmiaru wolnych rodników tlenowych w organizmie wykazując tym samym ochronny wpływ na tkanki wobec czynników stresu oksydacyjnego. Sprawia to, że regularne spożycie tych związków może zmniejszać ryzyko występowania  niektórych chorób, takich jak choroby układu krążenia, cukrzyca typu 2 czy niektóre nowotwory.

 

Izoflawony a żeńskie hormony płciowe

Izoflawony są często wymiennie nazywane również fitoestrogenami. Dlaczego? Dlatego, że przypominają swoją budową żeńskie hormony płciowe i wykazują w związku z tym aktywność estrogenową. Informacja ta niesie ze sobą pewne obawy, ale powinna nieść także pewne nadzieje.

Wspomniane właściwości izoflawonów sprawiają, że mogą być potencjalnie wykorzystywane jako związki obniżające ryzyko chorób hormonozależnych. I faktycznie badania wskazują, że regularnie spożycie soi i otrzymywanych z niej produktów może zmniejszać ryzyko wystąpienia nowotworu piersi u kobiet oraz może mieć zastosowanie w profilaktyce i łagodzeniu objawów menopauzalnych. A co z mężczyznami? Istnieją pewne doniesienia związane z wpływem spożycia soi i produktów sojowych również na męską gospodarkę hormonalną.

 

Soja – czy mężczyźni powinni się bać?

Obawy dotyczące spożycia soi przez mężczyzn odżyły po publikacji badań dotyczących szkodliwego działania na rozrodczość u szczurów. Wzmocniły one dyskusję na temat estrogenowych skutków spożywania izoflawonów pochodzących z produktów sojowych. Przy tej okazji należy wspomnieć, że wnioski wynikające z badań na zwierzętach nie zawsze można przekładać bezpośrednio na zalecenia dla ludzi i tak jest również i w tym przypadku. Szukając badań przeprowadzonych na mężczyznach można natknąć się na nieliczne dane literaturowe w tym zakresie, wskazujące na symptomy feminizacji, na przykład na ryzyko wystąpienia ginekomastii będącej efektem spożycia soi. Przykładowo jednym z opisanych w literaturze przypadków klinicznych dotyczących negatywnego wpływu spożycia soi i jej produktów na męską gospodarkę jest opis 19 letniego mężczyzny stosującego nieprawidłowo zbilansowaną dietę wegańską wręcz obfitującą w produkty sojowe. U pacjenta doszło do nagłej utraty libido oraz wystąpienia zaburzeń erekcji, co faktycznie było spowodowane zbyt dużym spożyciem izoflawonów sojowych przyczyniających się do wystąpienia zaburzeń hormonalnych i doprowadziło m.in. do obniżenia poziomu testosteronu i pojawienia się ginekomastii. Średnia ilość produktów sojowych spożywanych przez młodego mężczyznę była jednak ogromna – przykładowo odpowiadała kilkunastu szklankom napoju sojowego dziennie. Po wdrożeniu odpowiedniego leczenia i ograniczeniu spożycia produktów sojowych w diecie w ciągu roku wszystkie parametry uległy normalizacji i została odzyskana pełna funkcja seksualna.

 

Kiedy spożycie soi może być groźne dla mężczyzn?

Potencjalnie wtedy, kiedy spożywają każdego dnia kilkanaście lub kilkadziesiąt szklanek mleka sojowego lub jedzą ponad kilogram tofu dziennie. Takie spożycie nie jest typowe nawet dla krajów azjatyckich, w których spożycie soi i produktów z niej otrzymywanych jest bardzo popularne. Aby soja stanowiła zagrożenie dla męskiej płodności i zdrowia seksualnego mężczyźni z Europy musieliby spożywać jej praktycznie 40 razy więcej niż dotychczas i to praktycznie każdego dnia.

Biorąc pod uwagę niewystarczające dane literaturowe dotyczące potencjalnie negatywnego wpływu spożycia soi i jej produktów na męską gospodarkę hormonalną większość naukowców zajmująca się tym tematem doszła do wniosku, że izoflawony sojowe nie wywołują negatywnych objawów u mężczyzn spożywających je regularnie, nawet w większych ilościach. Zatem nauka sugeruje, że nie ma się czego obawiać, a my pamiętać musimy zarówno w przypadku soi, jak i innych produktów spożywczych, że kluczem do sukcesu jest umiar i urozmaicenie pozwalające na kompozycje dobrze zbilansowanej diety.

1. Okręglicka K., Skwierczyńska Ż., Wiśniewska K.: Rola wybranych czynników żywieniowych w zaburzeniach erekcji. Seksuologia Polska. 2016; 14(2): 1-9.
2. Kunachowicz H., Przygoda B, Nadolna I, Iwanow K.: Tabele składu i wartości odżywczej żywności. PZWL; 2017.
3. Cassidy A., Franz M., Rimm E.B. Dietary flavonoid intake and incidence of erectile dysfunction. Am. J. Clin. Nutr. 2016; 103: 534–541.
4. Szostak-Węgierek D.: Sposób żywienia a płodność. Med Wieku Rozwoj. 2011; 432-433.
5. Messina M. A brie historical overview of the past decades of soy and isoflavone research. J. Nutr. 2010; 140: 1350S−1354S.
6. Wu A.H., Yu M.C., Tseng C.C., Stanczyk F.Z., Pike M.C. Dietary patterns and breast cancer risk in Asian American women. Am. I. Chin. Nutr. 2009; 89: 1145−1154.
7. Sherrill J.D., Sparks M., Dennis J. i wsp. Developmental exposures of Male rats to soy isoflavones impast Leydig cell differentiatiion. Biol. Reprod. 2010; 83: 488−501.
8. Chavarro J.E., Toth T.L., Sadio S.M., Hauser R. Soy food and isoflavones intake in relation to semen quality parameters among men from an infertility clinic. Hum. Reprod. 2008; 23: 2584−2560.
9. Mertinez J., Lewi J.E. An unusual case of gynecomastia associated with soy product consumption. Endocr. Pract. 2008; 14: 415−418.
10. Messina M. Soybean isoflavone exposure does not have feminizing effects on men: a critical examination of the clinical evidence. Fertil. Steril. 2010; 93: 2095−2104.
11. Siepmann Tiemo M.D., Roofeh J., Kiefer W.F., Edelso G. David M.D. Hypogonadism and erectile dysfunction associated with soy product consumption. Nutrition 2011; 27: 859−862.
12. Van Erp-Baart M.A., Brants H.A., Kiely M. i wsp. Isoflavone intake in four different European countries: the VENUS approach. Br. J. Nutr. 2003; 89: S25−30.